A Tobie się podoba? Podziel się z innymi:
Share on Facebook0Tweet about this on Twitter

Koło, w naszej ,,branży” ma trzy znaczenia.
Koło, może być garncarskie. Koło to bazar staroci na Warszawskiej Woli. Koło to też wytwórnia fajansu, o której tym razem na To mi się podoba. Koło, to ostatnie z wymienionych, jako wytwórnia fajansu ma dwie ,,twarze”. Ale o tym za chwilę.

Moją ,,krainą Koła” okazała się działka. Wiszące na boazerii w kuchni dekoracyjne talerze ścienne. Stojące na barku przyprawniki, spodki, tace. Znajdujące się w pokojach wazony. Gdzie się nie obejrzeć tam w koło wszędzie Koło!

Zatem, poznajmy trochę historię Koła – fabryki fajansu, założonej w II połowie jeszcze XIX wieku. Swoją produkcję opierała na przedmiotach z porcelany i fajansu. Fabryka przetrwała wojnę. Przejęta po niej, przez Państwo tworzyła przede wszystkim w oparciu o ocalałe formy przedwojenne. Były to rzeczy użytkowe: dzbanki, misy, maselnice, kubki, talerze.

,,Koło” miało dwie twarze. I o tym, chcę aby był ten post. Pierwsza to organiczne, fantazyjne motywy dekoracji fajansu. Druga to poczciwie ,,ludowe” elementy florystyczne.

Zacznę od pierwszej ,,twarzy”. Od tej odważnej i abstrakcyjnej; magicznej i nowatorskiej. Naczynia powlekane były czarnym, białym lub innym jednolitym szkliwem, które ozdabiano różnokolorowymi emaliami. Dawały one delikatną fakturę naczyń. Do tego dochodziły motywy organicznych, wyciągniętych z wyobraźni form. Za przykłady mogą posłużyć patery czy talerze dekoracyjne. Nie były ona jednak bardzo popularne. Stanowiły bardziej ciekawostkę artystyczną, niż podstawę produkowanych dzieł z Koła.

Druga ,,twarz” jest swojska i prosta; stonowana i klasyczna. To ona wiodła prym. W niej przeważała dekoracja ludowa. Ręczne malatury stylizowanych kwiatów i liści, oraz dość wąska paleta barw: czerwienie, ugry i kobalty. W 1974 r. kolska fajansarnia została połączona z Włocławskimi Zakładami Ceramiki Stołowej. Ciekawy jest fakt, że Fabryka działa do teraz, choć pod auspicjami Włocławka.
W swojej obecnej ofercie ukazuje Nam trzecią twarz – kolorową i żywą. Nowoczesną i tradycyjną jednocześnie.

Nowoczesność przejawia się w kolorach i bardziej bujnych, pełniejszych formach. Tradycyja, zaś w motywach nawiązujących do ludowych kwiatów i liści,dawnego Koła.

Liczę, że spotkam na swojej drodze Koło, o ,,twarzy” abstrakcyjnej i odważnej.

Zdjęcia:

A Tobie się podoba? Podziel się z innymi:
Share on Facebook0Tweet about this on Twitter